Żyć w nurcie Hygge

zyc-w-nurcie-hygge-15

Uwielbiam RiE World za to, że każda z kobiet ceniących sobie piękno, styl, rozwój i wiedzę znajdzie coś dla siebie. Dlatego dziś chciałabym przybliżyć Wam duńską koncepcję na życie, o której niedawno zrobiło się bardzo głośno. Jestem pewna, że spodoba się ona każdej koneserce codzienności ceniącej życie w zgodzie z własnym Ja.

Doświadczanie, nie gromadzenie

Hygge (czyt. Huu-ge) to praktykowanie szczęścia w gestach, sytuacjach i małych rzeczach. Ma bardzo długą tradycję (ponad 200letnią). Stało się o nim bardzo głośno za sprawą wyników badań, które wskazały Duńczyków jako najszczęśliwszy naród świata (w badaniach Duńczycy jako jeden z aspektów ich szczęścia wskazali właśnie hygge). To przed wszystkim stan istnienia, w którym człowiek dąży do bycia w harmonii ze sobą i światem zewnętrznym. Nic na siłę, ale w zgodzie z sobą. Znajome, prawda? Gdybym miała powiedzieć, co zrobić, aby praktykować hygge w jednym zdaniu, to bezsprzecznie powiedziałabym: po prostu pozwolić sobie ŻYĆ! Chodzi o to, by doświadczać go poprzez atmosferę relaksu, komfortu i bycia na co dzień. Bycia w wielu aspektach – bycia świadomą tego, co robię (praktyka uważności – polecam ćwiczenia z obserwacją rodzynka i niespiesznym jego kosztowaniem) oraz bycia z ludźmi – budowania bliskości i relacji opartej na zainteresowaniu, pomocy i radości. Tak naprawdę każda z nas praktykuje hygge na co dzień, nawet o tym nie wiedząc (pod warunkiem, że to co robi – robi świadomie i z myślą o komforcie). Np. wtedy, gdy:

  • czytasz książkę leżąc pod ciepłym kocem i popijając herbatę,
  • spotkasz się ze znajomymi w klimatycznej knajpce (i ogólnie z ważnymi dla Ciebie osobami – gdziekolwiek – w miłej atmosferze),
  • chodzisz na spacery po lesie i podziwiasz krajobrazy,
  • włóczysz się po mieszkaniu w ciepłym szlafroku,
  • wykonujesz różne ozdoby samodzielnie (DIY),
  • cenisz przytulność i wewnętrzne ciepło – i tak też urządzasz swój dom,
  • praktykujesz „tu i teraz”,
  • pieczesz ciasto, gotujesz lub robisz przetwory.

Chwile hygge to przebłyski codzienności, które nas uszczęśliwiają. Najwspanialsze z nich lśnią i migoczą jak gwiazdy na niebie. Kiedy umiesz je nazwać, uświadamiasz sobie, że są na wyciągnięcie ręki. Tylko czekają, aż je zauważysz.

Idealnie kwintesencję hygge ujęła autorka książki Hygge. Duńska sztuka szczęścia Marie Tourell Soderberg:

“Chwile hygge to przebłyski codzienności, które nas uszczęśliwiają. Najwspanialsze z nich lśnią i migoczą jak gwiazdy na niebie. Kiedy umiesz je nazwać, uświadamiasz sobie, że są na wyciągnięcie ręki. Tylko czekają, aż je zauważysz.”

Hygge to czas dla siebie, czas na hobby, czas dla bliskich. Spędzanie czasu tak jak lubisz i tam, gdzie lubisz. Ja cenię sobie zacisze domowe i długie spacery po lesie. Dzięki temu ładuję akumulatory i zbieram myśli – niespiesznie, z ludźmi, na których mi zależy i im zależy na mnie.

To przede wszystkim bycie dla siebie dobrą, cieszenie się każdą chwilą. To tworzenie intymnej i przyjaznej atmosfery, bycie obecnym. Czyli takie nasze świadome „tu i teraz”. Po prostu życie na moich własnych warunkach. Nie ma tu miejsca na udawanie i robienie czegoś na siłę – oszukać można każdego, ale nie siebie. Kiedy jesteśmy dla siebie dobre, czujemy się komfortowo i jesteśmy zadowolone. Wówczas dostrzegamy więcej dobrych rzeczy w naszym życiu. I czujemy, że to my nim kierujemy, a nie ono nami. Czujemy własną sprawczość i świadomą odpowiedzialność za nasze szczęście. A w zgodzie z sobą możemy i chcemy podejmować decyzje dobre dla nas. Uważam, że gdyby każdy człowiek był bardziej nastawiony na doświadczanie i docenianie chwil zamiast na gromadzenie (które zresztą zaśmieca nie tylko mieszkanie, ale i umysł), świat byłby lepszy.

 

zyc-w-nurcie-hygge-03

Skąd się w ogóle wzięła koncepcja hygge?

Do jej powstania przyczyniło się wiele czynników – od uwielbianej przez Skandynawów koncepcji państwa opiekuńczego, poprzez historię zmian terytorialnych aż do niesprzyjającego klimatu – długiej  zimy i wynikającej z niej małej ilości światła słonecznego. Dlatego też Duńczycy postanowili stworzyć przytulny klimat w swoich domach i relacjach, który będzie kojarzył się z bezpieczeństwem, rodzinnym ciepłem i klimatem przytulności. Czyli: skoro na zewnątrz panują niesprzyjające warunki, to stwórzmy oazy spokoju wewnątrz! Samo słowo hygge pochodzi z języka staronordyjskiego, w którym hyggja oznacza myśleć, i czuć się zadowolonym. Na stan hygge składa się kilka składników:

  • Atmosfera – zgaszenie światła, zapalenie świeczek
  • Tu i teraz
  • Przyjemności
  • Równość – nie ja, lecz my
  • Wdzięczność
  • Harmonia – rezygnacja z rywalizacji
  • Komfort – odprężenie, wzięcie przerwy
  • Spokój
  • Bycie razem
  • Schronienie – bezpieczne miejsce

[Meik Wiking, “Hygge. Klucz do szczęścia”, Wyd. Czarna Owca, str. 46-47]

Cieszę się, że jednym ze składników hygge jest WDZIĘCZNOŚĆ. To mój bardzo ważny życiowy punkt. W grupie rozwojowej Rok Twoich Pozytywnych Zmian, którą prowadzę, dniem, w którym podsumowujemy dobre wydarzenia mijającego tygodnia jest piątek. Wszyscy wówczas wiemy, że to czas dla nas, na refleksję, na zatrzymanie się i powiedzenie sobie i światu „Dziękuję”. Wdzięczność to „wewnętrzny mięsień”, który warto ćwiczyć każdego dnia – dzięki niemu możemy cieszyć się z rzeczy małych, doceniać je – i sięgać po rzeczy większe. To taka nasza życiowa „baza” – baza dobroci, dobrych wspomnień.

zyc-w-nurcie-hygge-04

Każdego dnia mamy okazję do tego, aby czuć się wdzięcznym. Otrzymany upominek, miły gest skierowany do nas, dobre słowo, czas spędzony w miłym towarzystwie – tyle dobrego dzieje się każdego dnia! To właśnie sytuacje w nucie Hygge! To one tworzą naszą rzeczywistość. Zachęcam gorąco do tego, aby założyć swój zeszyt wdzięczności. Ja swój prowadzę już kilka lat. Już po niedługim czasie wciąga na dobre Teraz wracając do tych zapisków, mam całą bazę naprawdę pięknych wspomnień! Czytając wpisy mam te sytuacje przed oczami, ciągle żywe. Zeszyt wdzięczności najbardziej pomaga w chwilach zwątpienia i przy poczuciu beznadziejności – czytając go, nie będziesz mogła powiedzieć, że jest tak całkiem do bani! Jak powiedział Jean Massieu: Wdzięczność jest pamięcią serca. I tego w naszym życiu się trzymajmy!

Poniższe zdjęcie świetnie oddaje mojego ducha hygge. Na tej tablicy ujęte jest wszystko, co jest dla mnie ważne i czym kieruję się w życiu – moje zasady i życiowy cel – „bądź szczęśliwy”! Czyż nie o to właśnie chodzi nie tylko Duńczykom, ale wszystkim ludziom na całym świecie?

zyc-w-nurcie-hygge-02

Jak zbudować atmosferę w nurcie hygge?

Hygge pokochają wszystkie miłośniczki przytulnych wnętrz. Najfajniejsze jest to, że nie trzeba wydawać kroci na wystrój wnętrza – króluje absolutny pachwork i DIY. Osobiście uwielbiam świece – stwarzają niepowtarzalny nastrój – w światło w hygge jest podstawowym elementem aranżacji wnętrza. Przy świecach, lampionach i mini światełkach można się wspaniale odprężyć – do tego zebrać myśli i zadbać o swoje psychiczne BHP.

zyc-w-nurcie-hygge-07

Hygge bardzo ceni sobie naturalność i życie w zgodzie z przyrodą – tak jak robią to Duńczycy. Drewniane meble i dodatki, zioła w doniczkach, poduszki, koce, miękkie i przytulne materiały – oto czego m.in. potrzebujesz, by Twoje mieszkanie stało się bardziej hygge. Królują tu ziemi – odcienie bieli, beżu, brązu, szarości, zieleni itd. Wystrzegać się należy sztywnej elegancji i ultranowoczesności. Ma być przede wszystkim wygodnie i po naszemu – nic na pokaz. Nasze cztery kąty wg duńskich upodobań mają zachęcać do poczucia się każdego, kto do nas zawita z wizytą – jak u siebie w domu.

I zapraszać do częstego kontaktu. Absolutny must have to własnoręcznie wykonane przetwory, dania, ciasta i przekąski (koniecznie wypróbujcie najnowsze przypisy od RiE World – Kremowa zupa pomidorowa z serowymi tostami oraz Mini kulki serowe z żurawiną i orzechami włoskimi). Dzięki nim dodasz do domowego klimatu niepowtarzalne zapachy!

zyc-w-nurcie-hygge-13

Duńczycy cieszą się z tego, co mają wokół siebie – mimo dość ciężkich warunków przyrody i przybijających przez kilka miesięcy ciemności. Żyją we własnym rytmie i harmonii. Cenią sobie w hygge to, że nie ma w nim miejsca na nadmuchane cele, pęd i wyścig szczurów – przyćmiewają one codzienność i kierują uwagę na niewłaściwe tory. Nie oznacza to jednak, że mamy odpuścić walkę o siebie i o marzenia i tylko chodzić w wełnianych skarpetach po domu. Miejmy na uwadze swoje potrzeby i realizujmy siebie – byle nie zbyt wielkimi kosztami – nie traćmy życia z oczu!

Książka Marie Tourell Soderberg utrzymała mnie w przekonaniu, że droga, którą kreuję dla siebie jest tą, którą chcę iść – w zgodzie ze swoimi potrzebami i upodobaniami. I to, co robię w życiu – jest po prostu ok. I dla takich momentów warto pracować ze sobą i budować świat po swojemu. Oczywiście zachęcam Was do przeczytania książki Hygge – Duńska sztuka szczęścia. Znajdziecie w niej wiele przydatnych informacji, jak zbudować hygge w sobie i swoim otoczeniu, wypowiedzi Duńczyków o tym, jak oni budują nastrój i jaka jest ich droga do szczęścia oraz garść smakowitych przepisów. No to hygge!

zyc-w-nurcie-hygge-14

zdjęcia* 1, 2, 34, 5, 6 , 7, 8

Tags

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *