Ewa Dudzic i Monika Żochowska – GLOV

Na czym polega Praca Marzeń? Możliwość rozwoju, idealne godziny pracy, realizacja własnych pomysłów, kreatywność czy może decyzyjność? Możemy mieć rożne wymagania i oczekiwania od pracy marzeń, ale emocje, które ona wywołuje są niezmienne. Do pracy marzeń idziemy z wysoko podniesioną głową, z uśmiechem na twarzy i z niezłomną wiarą, że wszystkie nasze zawodowe cele są osiągalne.

Wyobraźcie sobie teraz, że do uczucia euforii, że jesteśmy na wymarzonej drodze zawodowej dołącza się również sukces na światową skalę. Taką pracę nie pozyskuje się, taką pracę się stwarza. Ewa Dudzic i Monika Żochowska, założycielki firmy Phenicoptere są idealnym przykładem, że marzenia się spełniają, a konsekwentność i asertywność zostaje wynagrodzona. Od rewelacyjnego pomysłu do powszechnie rozpoznawalnego produktu – rękawiczek do demakijażu GLOV, dzisiaj rie-world.com gości Ewę i Monikę z niesamowicie inspirującą i motywującą opowieścią o marzeniach i drodze do sukcesu.

ewa dudzic monika zochowska glov 11

Razem kończyłyście te same studia. Co studiowałyście i dlaczego zdecydowałyście się na prowadzenie własnej działalności gospodarczej?

Ewa: Studiowałyśmy marketing i zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim. Szybko się zaprzyjaźniłyśmy, bo choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że jesteśmy jak ogień i woda, łączy nas jeszcze więcej, niż różni. Obie pochodzimy ze wschodniej Polski, z tradycyjnych rodzin, w których budowano w nas przekonanie, że ciężką  pracą można dojść do wszystkiego, o czym się zamarzy. Ja mam dwie starsze siostry, Monika trzech braci. W takim składzie i z takim wsparciem, musiały się ukształtować silne charaktery. Stąd także wybór kierunku.

Monika: Obie, od kiedy pamiętamy, chciałyśmy mieć własne firmy. Mamy w sobie głęboko zakorzenioną chęć tworzenia i lubimy płynąc pod prąd. Rozmawiałyśmy o tym praktycznie od pierwszego roku studiów, szukałyśmy tylko właściwego pomysłu. Obie już na studiach zakładałyśmy własne niewielkie działalności gospodarcze. Stworzenie naszej firmy, Phenicoptere, było więc chyba tylko kwestią czasu.

Jak do tego doszło, że zaczęłyście pracować razem?

Monika: W trakcie studiów obie jeździłyśmy na wymiany studenckie i praktyki. Jedną z nich spędziłam w Australii, gdzie zetknęłam się z szerokim wykorzystaniem mikrowłókien – w kosmetyce, produkcji odzieży itd. Po którymś ciężkim dniu pracy, podczas uciążliwego demakijażu  przypomniałam sobie o jednej z takich rozmów o zamarzyło mi się, żeby wykorzystać mikrowłókna właśnie w tym celu. Zupełnie niezobowiązująco napisałam o tym Ewie.

Ewa: A ja od razu pomyślałam, że musimy spróbować. Mam atopową, trudną cerę. Monika naczynkową. Nagle wydało nam się oczywiste, że masa kobiet na całym świecie ma problemy podobne do naszych. Uznałyśmy, że skoro idealny demakijaż nie istnieje, to czas najwyższy go stworzyć.

ewa dudzic monika zochowska glov 03

Jakie były początki firmy? Skąd wziął się pomysł na taką oryginalną nazwę Phenicoptere i co ona oznacza?

Monika: Phenicoptere to starofrancuska nazwa flaminga. Szukałyśmy słowa, które kojarzyłoby się z wodą i siłą, i co strasznie banalne… miało wolną domenę. Dziś się z tego śmiejemy, ale tak naprawdę to był trudny i żmudny proces. Każdą, najdrobniejszą decyzje analizowałyśmy wielokrotnie. Czułyśmy, że ta firma, może być spełnieniem naszych marzeń, bardzo bałyśmy się, że popełnimy błąd.

Ewa: Początki były niesamowicie ciężkie. To była harówka. Od pozyskania pierwszego inwestora, do pierwszego dużego kontraktu pracowałyśmy po 14-16 godzin na dobę, czasami więcej. Zajmowałyśmy się wszystkim – produkcja, marketingiem i sprzedażą – od pakowania po negocjowanie kontraktów. Żyłyśmy bardzo skromnie, ukrywając przed bliskimi, że każdą złotówkę inwestujemy.

Jak przebiega Wasza współpraca? Dzielicie się obowiązkami na bieżąco czy może macie podzielone role w firmie?

Ewa: To zależy od etapu rozwoju naszej firmy. Na początku każda z nas robiła to, na co drugiej brakowało sił. Potem ja skupiłam się na szukaniu pieniędzy i sprzedaży, Monika na wizerunku firmy i marketingu. Teraz mamy już duży zespół, coraz bardziej samodzielny, coraz bardziej fachowy. Udało nam się ściągnąć do firmy ludzi, którzy  z duża wiedzą i doświadczeniem, którzy jednocześnie pokochali GLOV tak jak my.

Monika: Nasze obowiązki często się przeplatały, bo jak wspomniałyśmy jesteśmy niesamowicie różne. W 90% przypadków mamy inny pogląd na daną sprawę. I to jest chyba siła naszej firmy – dzięki temu, że się różnimy udaje nam się patrzeć na nasze pomysły z dużym dystansem, uzupełniamy się. Ewa praktyczna, ja z wyobraźnią bez granic.  Miedzy innymi z powodu tych różnic nasz pierwszy produkt, GLOV powstał w dwóch wersjach: on-the-go i Comfort.

Czy pamiętacie pierwszą myśl, która stopniowo doprowadziła do wyklarowania się pomysłu na rękawiczkę GLOV?

Ewa: To był ten wieczór kiedy Monika, po ciężki dniu praktyk stanęła przed lustrem.

Monika: Wiesz, myślałam o tym niedawno i myślę, że to było jednak wtedy, kiedy Ci o nim pół żartem opowiedziałam, a Ty natychmiast powiedziałaś „robimy to”.

ewa dudzic monika zochowska glov 10

Jakie nowe korzyści chciałyście zaoferować swoim klientkom tworząc zestawy GLOV? Na czym polega przewaga rękawiczki GLOV nad tradycyjnym demakijażem?

Monika: Wiemy jak demakijaż jest ważny dla urody. Oczyszczona skóra jest zdrowsza, dłużej zachowuje młody wygląd. Każda kobieta chce być piękna, a tradycyjny demakijaż jest taki uciążliwy. Chodziło więc o takie oczyszczanie skóry, które będzie szybkie i łatwe, i nie będzie nam szkodzić– bez chemii, bez podrażnień, bez niepotrzebnego wysuszania skóry.  Dla nas obu, tak jak milionów kobiet na świecie, demakijaż to strasznie uciążliwy moment dnia. Wymaga tyle czasu i precyzji. GLOV sprawia, że oczyszczanie skóry jest szybkie i przyjemne. W końcu nić nie odstaje się do oczu, nie powoduje ich pieczenia, nie ma tony wacików i preparatów.

Ewa: Ja jestem alergikiem i miedzy innymi o takich kobietach myślałam tworząc GLOV. Większość środków chemicznych mnie uczula, a te które nie robią tego od razu, uczulają po kilku tygodniach. Z GLOV nie mam tego problemu, inne kobiety, których to dotyczyło, tez już nie muszą go mieć. Uprawiam też dużo sportu, lubię żyć szybko, dynamicznie. GLOV mi to umożliwia. Znacznie ułatwia tez podróżowanie, szczególnie od kiedy wprowadzono ograniczenia w przewozie płynów samolotami.

Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu własnego biznesu? A co jest najprzyjemniejsze, najbardziej motywujące?

Monika: Trudne były te momenty, kiedy nie miałyśmy pieniędzy. Na samym początku balansowałyśmy na granicy bankructwa. Trudno było wtedy wykrzesać w sobie zapał i wiarę, że się jednak uda. Coraz mniej o nich jednak pamiętamy. Wiemy, że były niezbędne, żeby nasze marzenie się zrealizowało.

Ewa: Najbardziej motywujące i inspirujące zawsze były i teraz coraz częściej są pozytywne opinie kobiet. Uwielbiamy czytać maile od klientek naszego sklepu internetowego.

ewa dudzic monika zochowska glov 08

Czy Glov to wasz projekt marzeń, czy macie zamiar zaskoczyć nas ponownie? Jak widzicie rozwój Phenicoptere?

Ewa: Została nam druga polowa świata do podbicia… Właśnie zaczęłyśmy sprzedawać nas produkt w USA, w Europie doszły Austria i Portugalia, i podbijamy masowo Arabię Saudyjską. Szykujemy się na nowe targi międzynarodowe. Myślimy o rozwoju w Afryce i Ameryce Południowej. I przede wszystkim mocno stawiamy na Polskę. Cieszy nas, że produkt zaczął się tu bardzo dobrze sprzedawać. To niezwykle ekscytujące.

Monika: Mamy cała masę pomysłów. Stworzyłyśmy dział badań i rozwoju, z którym wiążemy wielkie nadzieje. I na razie nie możemy powiedzieć więcej, choć bardzo, bardzo byśmy chciały.

Jakbyście mogły udzielić tylko jedną radę dla początkujących przedsiębiorców to, co byście im doradziły?

Monika: Wierzyć w siebie i swój pomysł, nie ważne co mówią inni.

ewa dudzic monika zochowska glov 05

 Jak się relaksujesz?

Ewa: sport i podróże

Monika: siłownia i czas z najbliższymi

Najlepsza rada która kiedykolwiek otrzymałaś?

Ewa: Moi rodzice zawsze mnie uczyli, żeby nie marnować nawet jednej złotówki, bo tak się traci fortunę.

Monika: W moim przypadku najlepsze rady tez pochodzą z domu. Taka najważniejsza, dotyczy pracy – jeśli ciężko pracujesz, to ci się w końcu uda.

Chciałam by umieć….

Ewa: latać

Monika: czytać ludziom w myślach

Paryż czy London? 

Ewa: Londyn

Monika: Paryż

Góry czy plaża?

Ewa: plaża

Monika: plaża

Kawa czy herbata?

Ewa: herbata

Monika: kawa

Mleczko do demakijażu czy rękawiczka GLOV? 😉

Ewa:  mam delikatną skórę – wyłącznie GLOV

Monika: nie lubię tracić czasu – oczywiście GLOV!

zdjęcia* GLOV

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *